GHOPC po raz kolejny
28 sierpnia 2008
Kontynuujemy cykl postów, zapoczątkowany wiadomością o sukcesie trójki młodych Polaków w konkursie Google Highly Open Participation i relacją Wojtka Szkutnika, jednego ze zwycięzców.
Dzisiaj o parę słów poprosiliśmy Tomka Dobrzyńskiego, drugiego z nagrodzonych w GHOPC Polaków:
Jak możesz w skrócie opisać ideę konkursu GHOPC?
- Google Highly Open Participation Contest to brama, dzięki której młodzi ludzi, w tym ja, mieli możliwość wkroczenia do świata Open Source bez uprzedniej wiedzy na temat tego typu działalności.
Czy przed udziałem w GHOPC miałeś okazję pracować nad jakimś grupowym projektem open source?
- Zanim przystąpiłem do konkursu nie interesowałem się uczestnictwem w otwartych projektach, jednak zawsze zastanawiałem się jak wygląda tam organizacja pracy. Na rynku pojawia się coraz więcej produktów z otwartym kodem źródłowym, a dzięki konkursowi GHOP mogłem dowiedzieć się więcej o udziale w tego typu inicjatywach.
Dlaczego wybrałeś projekt "Joomla!"?
- Wybór projektu w konkursie był dla mnie ciężką decyzją, gdyż każdy z nich reprezentował różne, ciekawe aspekty pracy w społeczeństwie Open Source. Ostatecznie wybrałem Joomla!, jako że zadania przygotowane przez mentorów były według mnie najciekawsze, a językiem programowania na którym opierały się prace posługiwałem się wcześniej. Z Joomla! miałem styczność od czasu do czasu jako użytkownik i nie przypadł mi specjalnie do gustu (po konkursie zakochałem się w Joomla!). Pierwszym zadaniem, które już na początku wciągnęło mnie w wir pracy było przetłumaczenie fragmentu podręcznika instalacji. Jako, że szybko uwinąłem się z fragmentem, postanowiłem przetłumaczyć całość. Po wykonaniu pierwszego zadania zacząłem rozumieć jak działa zaplecze projektów Open Source.
Czego w takim razie nauczyłeś się o strukturze projektów open source?
- Zarówno w komentarzach zadania, jak i na forum Joomla! w każdym momencie można było omówić problem dotyczący zadania oraz przedstawić różne rozwiązania i ścieżki rozwoju. Oczywiście osoba wykonująca zadania nie musi udzielać się na forum, jednak produkt zbudowany na podstawie doświadczenia i porad wielu osób jest lepszy jakościowo. Nauczyłem się także bardzo ważnej zasady respektowanej przeze mnie cały czas mówiącej, iż każdej propozycji należy przydzielać równe szanse na rozpatrzenie.
Czy tempo konkursu stanowiło dla Ciebie wielkie wyzwanie?
- Na każde z siedmiu zadań, które wykonałem miałem sporo czasu. Jednak cały czas czułem, że oprócz zwykłych celów wyznaczonym przez mentorów, mogłem zrobić o wiele więcej. Największym wyzwaniem było pisanie dodatkowych elementów zadań, które przekształciły się w odrębne projekty działające do dzisiejszego dnia (Twitter Status, Calendar Icon, Avatar/Gravatar Plugin). Tworząc oprogramowanie zwracałem uwagę na detale, a jakość mojej pracy była ważniejsza od ilość wykonanych zadań. W pewnym momencie popyt na zadania był tak duży, iż mentorzy Joomla! musieli dodać kilkanaście nowych. Ku mojemu zaskoczeniu to uczniowie mogli składać propozycje, tak więc opiekunowie projektu dali nam do zrozumienia, że każdy niezależnie od poziomu umiejętności oraz statusu w projekcie może dzielić się pomysłami. W projekcie Joomla! widać było spore zapotrzebowanie na tworzenie rozszerzeń, które były połączone z popularnymi technologiami takimi jak Digg, Twitter, Flickr czy Odeo. Joomla!, ale zapewne także inne projekty pokazały, iż oprogramowanie które jest stale rozwijane musi zostać poprawnie przetestowane. Bardzo ważnym elementem stały się w pewnym momencie testy jednostkowe, dzięki którym każdy mógł na własne oczy zobaczyć że kod nie jest zawsze idealny, a problemy nie omijają oprogramowania Open Source :)
Czy cały ciężar pracy spoczywał na barkach młodych uczestników?
- Duży udział w konkursie mieli również mentorzy, którzy pomagali nam, studentom podczas pracy. Na wyrazy uznania wśród mentorów projektu Joomla! powinni tutaj zasłużyć w szczególności Amy Stephen (która wprowadzała luźną atmosferę i zawsze przedstawiała ciekawe pomysły) oraz Elin Waring (która zajmowała się wszelkimi sprawami technicznymi, w szczególności kodem).
Dziękujemy serdecznie Tomkowi za udział w konkursie i imponujący wkład w rozwój oprogramowania open source i życzymy mu wielu sukcesów w przyszłości!
Napisane przez: Michał Dziewoński, Consumer Operations Associate
Dzisiaj o parę słów poprosiliśmy Tomka Dobrzyńskiego, drugiego z nagrodzonych w GHOPC Polaków:
Jak możesz w skrócie opisać ideę konkursu GHOPC?
- Google Highly Open Participation Contest to brama, dzięki której młodzi ludzi, w tym ja, mieli możliwość wkroczenia do świata Open Source bez uprzedniej wiedzy na temat tego typu działalności.
Czy przed udziałem w GHOPC miałeś okazję pracować nad jakimś grupowym projektem open source?
- Zanim przystąpiłem do konkursu nie interesowałem się uczestnictwem w otwartych projektach, jednak zawsze zastanawiałem się jak wygląda tam organizacja pracy. Na rynku pojawia się coraz więcej produktów z otwartym kodem źródłowym, a dzięki konkursowi GHOP mogłem dowiedzieć się więcej o udziale w tego typu inicjatywach.
Dlaczego wybrałeś projekt "Joomla!"?
- Wybór projektu w konkursie był dla mnie ciężką decyzją, gdyż każdy z nich reprezentował różne, ciekawe aspekty pracy w społeczeństwie Open Source. Ostatecznie wybrałem Joomla!, jako że zadania przygotowane przez mentorów były według mnie najciekawsze, a językiem programowania na którym opierały się prace posługiwałem się wcześniej. Z Joomla! miałem styczność od czasu do czasu jako użytkownik i nie przypadł mi specjalnie do gustu (po konkursie zakochałem się w Joomla!). Pierwszym zadaniem, które już na początku wciągnęło mnie w wir pracy było przetłumaczenie fragmentu podręcznika instalacji. Jako, że szybko uwinąłem się z fragmentem, postanowiłem przetłumaczyć całość. Po wykonaniu pierwszego zadania zacząłem rozumieć jak działa zaplecze projektów Open Source.
Czego w takim razie nauczyłeś się o strukturze projektów open source?
- Zarówno w komentarzach zadania, jak i na forum Joomla! w każdym momencie można było omówić problem dotyczący zadania oraz przedstawić różne rozwiązania i ścieżki rozwoju. Oczywiście osoba wykonująca zadania nie musi udzielać się na forum, jednak produkt zbudowany na podstawie doświadczenia i porad wielu osób jest lepszy jakościowo. Nauczyłem się także bardzo ważnej zasady respektowanej przeze mnie cały czas mówiącej, iż każdej propozycji należy przydzielać równe szanse na rozpatrzenie.
Czy tempo konkursu stanowiło dla Ciebie wielkie wyzwanie?
- Na każde z siedmiu zadań, które wykonałem miałem sporo czasu. Jednak cały czas czułem, że oprócz zwykłych celów wyznaczonym przez mentorów, mogłem zrobić o wiele więcej. Największym wyzwaniem było pisanie dodatkowych elementów zadań, które przekształciły się w odrębne projekty działające do dzisiejszego dnia (Twitter Status, Calendar Icon, Avatar/Gravatar Plugin). Tworząc oprogramowanie zwracałem uwagę na detale, a jakość mojej pracy była ważniejsza od ilość wykonanych zadań. W pewnym momencie popyt na zadania był tak duży, iż mentorzy Joomla! musieli dodać kilkanaście nowych. Ku mojemu zaskoczeniu to uczniowie mogli składać propozycje, tak więc opiekunowie projektu dali nam do zrozumienia, że każdy niezależnie od poziomu umiejętności oraz statusu w projekcie może dzielić się pomysłami. W projekcie Joomla! widać było spore zapotrzebowanie na tworzenie rozszerzeń, które były połączone z popularnymi technologiami takimi jak Digg, Twitter, Flickr czy Odeo. Joomla!, ale zapewne także inne projekty pokazały, iż oprogramowanie które jest stale rozwijane musi zostać poprawnie przetestowane. Bardzo ważnym elementem stały się w pewnym momencie testy jednostkowe, dzięki którym każdy mógł na własne oczy zobaczyć że kod nie jest zawsze idealny, a problemy nie omijają oprogramowania Open Source :)
Czy cały ciężar pracy spoczywał na barkach młodych uczestników?
- Duży udział w konkursie mieli również mentorzy, którzy pomagali nam, studentom podczas pracy. Na wyrazy uznania wśród mentorów projektu Joomla! powinni tutaj zasłużyć w szczególności Amy Stephen (która wprowadzała luźną atmosferę i zawsze przedstawiała ciekawe pomysły) oraz Elin Waring (która zajmowała się wszelkimi sprawami technicznymi, w szczególności kodem).
Dziękujemy serdecznie Tomkowi za udział w konkursie i imponujący wkład w rozwój oprogramowania open source i życzymy mu wielu sukcesów w przyszłości!
Napisane przez: Michał Dziewoński, Consumer Operations Associate